Makijaż z bordowym akcentem i pomarańczą

Dziś mam dla Was krótki tutorial w formie zdjęć. Makijaż w ciepłych kolorach pomarańczy i bordo – zdecydowanie mój ulubiony zestaw! 😉

Makijaż oczu jest dość nietypowy ze względu na linię, która jest przedłużeniem dolnej powieki.

  1. Przygotowanie twarzy.
    Użyte kosmetyki: mój ukochany podkład Gosh X-Ceptional Wear w odcieniu NATURAL 12 , świetnie sprawdza się do zdjęć jak i na co dzień nie twory efektu maski, nie zapycha – z pewnością nie zamienię go na żaden inny. Korektor Maybelline Affinitone nr 01, który posłużył mi również jaka baza pod cienie. Całość przypudrowana pudrem Ecocera.
  2. Brwi – tutaj bez zmian od lat Essence Eyebrow set – użyję go również do wykonania tego makijażu. Osobiście robiąc swoje brwi poprzestaje na samym cieniu i świetnie mi się trzymają przez cały dzień! + korektorem czyszczę linie brwi tak aby były one nieskazitelne
  3. Makijaż oczu.

Pędzle jakich będziecie potrzebować:

  • skośny do brwi – mój jest akurat z drogerii, nie ma nazwy, lubię go za to ze jest płaski i większy niż przeciętny, co przyśpiesza całą pracę ale i również wykonuję ją precyzyjnie
  • puchaty pędzelek, tzw. blending brush, dzięki niemu idealnie zaznaczymy załamanie powieki w „miękki sposób” – mój to Hakuro H74
  • mniejszy, bardziej precyzyjny ale także blending brush – również do zaznaczenia załamania powieki ale z naciskiem na samo załamanie, to pogłębi makijaż oczu – mój to Hakuro H77
  • mały, krótko ścięty ze zbitym włosiem, płaski – do zaznaczenie dolnej powieki oraz roztarcia kreski na górnej powiece – mój to Beauty Crew – BCE20

Oczy:

  • konkretna pomarańcza Kobo nr 147 – jest na prawdę mocno napigmentowana
  • do rozcierania granic oraz pod łuk brwiowy Kobo nr 102
  • odcień bordowy – Affect M-1070 – koszt to 15 zł a sam cień jest napigmentowany na 10000% i jeszcze więcej – POLECAM!
  • brązy – Essence Eyebrow set, bardzie dobrze napigmentowane, dobrze się nimi pracuje a na brwiach trzymają się caalutki dzień
  • brązowa kredka Wibo – na górną powiekę
  • tusz Maybelline 100%black
  • sztuczne rzęsy Golden Rose model GRTK 08 – świetne jakościowo rzęsy, nie wyglądają sztucznie, przepięknie podkreślają oko i są kompletnie niewyczuwalne na nim
  • klej do rzęs – tutaj bardzo pozytywne zaskoczenie, użyłam tego dołączonego do rzęs firmy Golden Rose – łatwa aplikacja, czarny, szybko wysycha, od razu chwyta się powieki tuż nad linią rzęs i ŚWIETNIE SIĘ JEJ TRZYMA – REWELACJA! – śmiem twierdzić, że zdecydowanie wygodniej było mi je przyklejać na ten klej niż Duo

Kolory w rzeczywistości są bardziej wyraziste – pracuję nad opanowaniem robienia zdjęć oczu do perfekcyjności 😉

1.

16129261_1201965999838512_1508298992_o
Załamanie powieki zaznaczam przy użycia pędzla Hakuro H74, cieniem Kobo 147. Intensywność koloru skupiam najbardziej w zewnętrznej części ale nie przesadzając. Takie podkreślenie załamania, sprawi że nasze oko optycznie stanie się większe i podniesione. Idealnie sprawdzi się to przy oczach z opadnięta powieką – a nawet jest to wskazane 😉 PAMIĘTAJ! – zawsze rozcieraj cienie aby przejścia i granice były „miękkie”, nie ograniczaj się z cieniami tylko na części ruchomej powieki. Do roztarcia użyłam Kobo 102 – mimo iż wydaje się dość biały to świetnie wtopił się w kolor skóry ale przy delikatnie rozjaśnił miejscem pod łukiem brwiowym.

2.

16145047_1201966063171839_1931190145_o
Dolną powiekę przy użyciu pędzelka małego , z krótkim włosiem o płaskiej budowie, zaznaczam dolną powiekę, wyciągając cień tak aby stał się on przedłużeniem dolnej powieki, taka „dolna jaskółka”. Tutaj użyłam Kobo 147 z odrobinką Affect M-1070 (zdjęcie troszkę zjadło bordo ;( )

3.

16144973_1201966116505167_259038695_o
Górną linię rzęs zaznaczyłam brązową kredką Wibo, po czym roztarłam ją ciemnym brązem z Essence. Utworzyłam nim górną jaskółkę. Następnie tym samym brązem przyciemniłam zewnętrzną część powieki, aby nadać spojrzeniu głębi. Dolną linię tuż przy samych rzęsach również przyciemniłam brązem. Bordowy cień pogłębiłam. – wszystko to przy użyciu płaskiego pędzelka.

4.

16145447_1201592526542526_2123537527_o
Na dolną powiekę, tuż przy kąciku wewnętrznym nałożyłam Kobo 147. Sam kącik rozjaśniłam dowolnym cieniem perłowym/połyskującym o kremowych odcieniu, dzięki czemu spojrzenie jest „świeższe”. Na koniec mój ulubionym etap makijażu oczu – czyli sztuczne rzęsy. Tuszuje górne oraz dolne rzęsy. Po aplikacji kleju na pasek rzęs, odczekują około 20 sek. tak aby klej delikatnie wysechł i stał się bardziej klejący i zwarty. Wtedy od razu chwyci się powieki a nie na niej „rozjedzie”.  Przy użyciu pęsety przyczepiam je najpierw na środek, po czym doczepiam zewnętrzny kącik, a na koniec wewnętrzny. PAMIĘTAJ! Zewnętrzna część sztucznych rzęs powinna tylko delikatnie wychodzić poza nasze naturalne. Przyklejenie ich zbyt daleko sprawi, że zamiast otworzyć optycznie oko, zrobimy z niego smutne i opadnięte. Po chwili kiedy klej całkowicie wysechł, zamazuje go czarnym eyelinerem lub czarnym cieniem. Mimo że sam klej był już czarny, nie pomijam tego kroku z racji, iż nie jest to mocna czerń oraz odbija on światło i rzuca się w oczy. Aby idealnie scalić nasze naturalne rzęsy ze sztucznymi, delikatnie je tuszuje.

Wybaczcie mi brak zdjęć całej twarzy ale dopadło mnie choróbsko i po prostu „nie wyglądam” ;(

GOTOWE! 😉
Nie ograniczajcie się tylko do bezpiecznych neutralnych kolorów.
Makijaż to zabawa i sztuka !

Reklamy

One thought on “Makijaż z bordowym akcentem i pomarańczą

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s